MACIERZYŃSTWORODZINAZAINTERESOWANIA

Syndrom pustego gniazda – jak go rozpoznać i z nim walczyć?

Potrzebujesz ok. 4 min. aby przeczytać ten wpis

Dzieci wnoszą do naszego życia zarówno radość, jak i zmartwienia. Ich wyprowadzka z domu rzadko przyjmowana jest z ulgą. Częściej towarzyszy jej uczucie pustki i przygnębienia. Wielu rodziców może też dotknąć tzw. syndrom pustego gniazda. 

Syndrom pustego gniazda – jak go rozpoznać?

Syndromem pustego gniazda określa się kryzys emocjonalny, na który składają się uczucia osamotnienia, smutku i melancholii. Ich połączenie skutkuje wrażeniem odosobnienia i utraty tożsamości.

Okoliczności, które wyzwalają syndrom pustego gniazda, są różne w zależności od rodziny, tak jak różne są uczucia, których doznają rodzice w momencie, gdy ich dzieci decydują się na wyprowadzkę. 

Trzeba pamiętać, że nie wszyscy rodzice doznają kryzysu, gdy ich potomstwo wyprowadzi się z domu. Natomiast kiedy już wystąpi, może być odczuwany w różnym stopniu. Kryzys nie dotknie raczej par utrzymujących ze sobą bliski emocjonalny związek i opierających swoje relacje na solidnych podstawach. 

Gdy jednak jedyną przyczyną trwania związku są dzieci, prawdopodobieństwo wystąpienia syndromu pustego gniazda jest wysokie. Rzeczą normalną jest tęsknota za dziećmi i ich towarzystwem. Z uczuciem pustki wiąże się też często troska o ich bezpieczeństwo, o to, czy poradzą sobie w nowym miejscu. To uczucie może generować stres, a nawet depresję u rodziców.

Nie wszyscy eksperci są skłonni rozmawiać o tym zaburzeniu, niektórzy negują nawet istnienie syndromu jakiego takiego. A przecież nie ulega wątpliwości, że pociąga on za sobą zmianę życia, zarówno dla rodziców, jak i dla dzieci. 

Wraz z wyprowadzką potomstwa, rodzice muszą tak zorganizować swoje życie codzienne, żeby ta zmiana dotknęła ich w możliwie najmniejszym stopniu. Dzieci także muszą zrozumieć nową sytuację, zaakceptować ją i najlepiej jak potrafią stawić jej czoła. 

Fot. Sam Lion/Pexel

Syndrom pustego gniazda – jak z nim sobie poradzić?

Wyprowadzka potomstwa rzadko dokonuje się spontanicznie, rodzice mają zatem czas na to, by mentalnie się do niej przygotować. A gdy gniazdo opustoszeje, mają do swojej dyspozycji wiele narzędzi, by przejść ten trudny czas w bezbolesny sposób, wyciągnąć z niego jak najwięcej korzyści i uczynić bodźcem do rozwoju osobistego.

Wzmocnij relacje z partnerem

Gdy dzieci są w domu, mamy skłonność do odsuwania relacji małżeńskich i partnerskich na dalszy plan. Wyprowadzka dzieci jest więc dobrą chwilą na wzmocnienie związku, wskrzeszenie przygasłych uczuć i znalezienie wspólnych przyjemnych zajęć.

Zachowaj aktywność fizyczną

Nigdy nie jest za późno, by zadbać o formę. Siła, gibkość i równowaga to trzy filary, nad którymi powinniśmy pracować, by się w sobie nie zapaść i pozostawać jak najdłużej w dobrej kondycji. Łatwiej nam się będzie zrelaksować i zadbać o swoje zdrowie.

Szanuj samodzielność dzieci

Trzeba zaakceptować fakt, że dzieci są już dorosłe i samodzielnie podejmują swoje decyzje.  Nawiązanie dojrzałych relacji z nimi może się okazać wstępem do najpiękniejszego rozdziału w kontaktach między rodzicami a potomstwem.

Korzystaj z wolnego czasu

Wyprowadzka pociech to dobry czas na powrót do zajęć, które przerwaliśmy, żeby poświęcić się wychowaniu dzieci. Bardzo często codzienne obowiązki nie pozostawiają nam czasu na robienie tego, co tak naprawdę lubimy i co stanowi dla nas prawdziwe źródło przyjemności.

To więc doskonały moment na powrót do dawnych zajęć i zaopiekowanie się sobą. Dzięki temu nasz umysł pozostanie zajęty, a my nie będziemy tak podatni na smutek i uczucie opuszczenia.

Udzielaj się towarzysko

Przejście na emeryturę i wyprowadzka dzieci mogą zaowocować wycofaniem się z życia społecznego. Wszelkie kursy, warsztaty są w tych okolicznościach zbawienne dla naszego samopoczucia, podwyższając samoocenę i ułatwiając nam wejście w okres starości w dobrym zdrowiu.

Myśl pozytywnie

Kiedy wyobrażamy sobie życie bez dzieci, czujemy ogarniający nas smutek. Zamiast dawać się ponosić negatywnej wizji tego okresu w naszym życiu, szukajmy pozytywów. To pomoże spojrzeć na sytuację z większym optymizmem.

Pamiętaj – nadal jesteś rodzicem!

To, że dzieci opuściły dom i się usamodzielniły, nie oznacza, że tracimy z nimi kontakt i przestajemy odgrywać rolę rodziców. W czasie tego etapu możemy szukać nowych sposobów na zaspokajanie ich potrzeb i utrzymywać z nimi stały kontakt, dzięki któremu będziemy czuć, że są blisko.

Fot. Karolina Grabowska/Pexels

Justyna Jarmułowicz

Tłumaczka języka rosyjskiego i francuskiego, nieprzerwanie rozwijająca swoje umiejętności językowe i translatorskie. Niespokojny duch, który nie może usiedzieć na miejscu. Chętnie dzieli się doświadczeniem życia w Moskwie i Paryżu. Poza przekładem i pisaniem tekstów, zgłębia tematy psychologiczne, obmyśla sposoby na zdrowy styl życia i układa zdrowe jadłospisy.
Justyna Jarmułowicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *